czwartek, 1 września 2016

Spontaniczne Wakacje 2016!

1 września, zaczął się już rok szkolny ale właśnie nadszedł ten dzień na opisanie naszych wakacji 2016. 

Lipiec, to był ten miesiąc gdzie dowiedziałam się o obozie na, którym oczywiście byłam. Był to też dość burzliwy miesiąc więc za dużo nie robiłyśmy. W tym czasie powstał również filmik na 7 miesięcy. Oczywiście lipiec nie obył się bez spaceru, kilku zakupów, nowej karmy oraz oczywiście wyczekiwanie na obóz oraz rtg Meggi. Napiszę też również smutną wiadomość, że osoba z którą chodziliśmy na spacerki niestety się już nie odbędą z Nią a to wielka szkoda. W sumie w lipcu na spacerach przeszłyśmy 21.07 km w ciągu 7 godzin i 47 minut dość fajny czas oraz dystans :D Było też pierwsze wspólne wodowanie (ja i Meggi) gdzie Meggi przestała się bać wody oraz zaczęła pływać! Po sesyjkach, spotkaniach i spacerach i po wyczekiwaniu na obóz nadszedł sierpień. 








Sierpień to w tym miesiącu wydarzyło się najwięcej rzeczy! 1 sierpnia, zostało 14 dni do wyjazdu na obóz a to czy Patrycja ze mną pojedzie była jedną wielką niewiadomą ( :C ). W ciągu tych 14 dni zamówiłam dla Meggi miętowy komplet (obroża i smycz) od firmy Furkidz, która jest przepiękna! Myślałam, że dojdzie po powrocie z obozu a doszło w piątek, 3 dni przed wyjazdem :) 7 dni przed obozem Patrycja dała mi wiadomość, że jednak jedzie! Więc ja bardzo byłam szczęśliwa, ustaliłyśmy kilka rzeczy i już 14 sierpnia (niedziela) Patrycja o 20:00 była u mnie. Nocowała ze względu na to, że rano o 5:00 miałyśmy wyjechać. W poniedziałek byłyśmy na miejscu o 8:30. Na obozie było idealnie, to co oczekiwałam zostało spełnione. Notka o obozie tu. W dniu obozu Meggi nadwyrężyła łapę ale w linku jest dokładnie powiedziane. Obóz skończył się błyskawicznie aż szkoda było wyjeżdżać! Po obozie zadzwoniłam do paru weterynarzy aby umówić się z Nią na RTG stawów biodrowych. Do 31 sierpnia starałam się dość aktywnie spędzać ostatnie dni wakacji! Zapisałam się na agility do Strefa Psa gdzie raz na tydzień trenujemy a także zapisałam się na VI Treningowe Zawody Agility w Tychach i teraz czekamy na 11 września. 30 sierpnia (czwartek) pojechałyśmy do Chorzowa na socjalizację w tłumie oraz z dużymi psami! Akurat nie było dużo ludzi, ani całkiem mało było IDEALNIE! Jak już doszłam do Parku Śląskiego stwierdziłam, że warto byłoby zajść na wybieg także tam poszłam. Meggi pobawiła się z 12 miesięcznym psem w typie labradora i wyżła. Jestem zadowolona bo nie bała się psiaka a nawet lepiej bawiła się z Nim razem z piłką i patykiem :) Po powrocie z Chorzowa na 19:00 miałyśmy trening, także Meggi odpoczęła przez kilka godzin a po tym ponownie ruszyłyśmy w drogę. Ten trening odbył się razem z Fidem gdzie zachęciłam ich do wspólnego treningu i Oliwia powiedziała "Na jednym treningu się nie skończy" także czekamy tylko na dzień kiedy ponownie się spotkamy :) I to tyle z Naszych wakacji teraz tylko opowiem Wam dzień z 1 września (tak z pierwszego dnia szkoły).







Po umówieniu wizyty u weterynarza została ustalona data 1 września o godz. 17:00, także na miejscu byłyśmy na 16:50. Meggi przywitała się z Panią weterynarz, którą bardzo polubiła :) O 17:00 zostałyśmy przyjęte i pierwszą rzeczą było badanie ogólne. Po jakimś czasie Meggi została podana dawka leku "usypiającego" gdzie po kilku minutach Meggi położyła się, była półprzytomna ale nie czuła niczego ale miała na tyle siły aby podnieść się z korytka z cyfrowego zdjęcia rtg ( :D ) to jest silny pies. Rtg trwało z 10 minut po czym pani weterynarz poprosiła mnie do sali rentgenowskiej. Pokazała biodra, które są w bardzo dobrym stanie, kręgosłup również. Problem jest wyłącznie w kolanach. Brak "luzu", który ma każdy pies. Pani poleciła również Nam suplementy i powiedziała, że ten brak luz będzie się powiększał i będzie wszystko normalnie. Po wybraniu dobrych suplementów porozmawiałam z weterynarz na temat karm dla Meggi, pani zatwierdziła, że Meggi może już jeść karmę Adult ale poleca mi karmę "Energy", którą musimy zakupić. Weterynarz powiedział również tak, że jeżeli miała by oceniać biodra byłyby to "HD-A" :) 
Meggi od czasu wybudzenia w dalszym ciągu śpi, po 3 godzinach dostała małą dawkę mokrej karmy aby coś zjadła bo od rana była "głodzona" :D Tak więc jestem bardzo zadowolona z wyniku rtg. 




Już od jutra wszystko wróci do normalności i mam nadzieje, że znajdę czas dla Meggi. Dostałam plan lekcji i poniedziałki mam wolne także czego więcej oczekiwać? 

Dziękuje za przeczytanie posta dotyczącego naszych wakacji i zapraszam na kolejne posty! Pozdrawiamy A&M :)













3 komentarze:

  1. Zazdroszczę wyjazdu na obóz i życzę dalszych sukcesów! U nas niestety wkcje były leniwe...

    Pozdrawiam
    http://skundlowani.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja i Bobik w te wakacje wzięliśmy się ostro do pracy i ćwiczyliśmy valuty, bo idą nam najgorzej. Mam zamiar w przyszłym roku wystartować na Latających Psach, więc musimy ostro wziąć się do pracy ;)

    Pozdrawiamy justbobik.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznego i zdolnego masz psiaczka:) pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny, motywuje do dalszego pisania.
Zostaw link do twojego bloga z chęcią poczytam :)
Możesz Nas również zaobserwować